W dobie coraz ostrzejszych norm dotyczących energooszczędności domów, wielu inwestorów zadaje sobie pytanie: czy opłaca się dawać grubszą warstwę styropianu niż przewidziano w projekcie? Intuicyjnie można uznać, że więcej znaczy lepiej, ale eksperci ostrzegają – z grubością izolacji lepiej nie przesadzać.
Normy się zmieniają – i dobrze, jaka jest więc optymalna grubość ocieplenia?
Dzisiejsze standardy znacznie odbiegają od tych sprzed dekady. Kiedyś wystarczało 5 cm izolacji, później 10 cm. Dziś normą jest 20–25 cm styropianu na ścianach zewnętrznych, a na poddaszu nawet 30 cm. Warto jednak pamiętać, że prawo budowlane określa jedynie minimalne wymagania dotyczące współczynnika przenikania ciepła U – a nie maksymalne grubości izolacji.
Można określić optymalny ekonomicznie współczynnik przenikania ciepła ocieplanej przegrody i wynikającą z tego grubość izolacji. Grubość ta będzie zależała od wielu czynników, w tym współczynnika U przegrody przed ociepleniem. Oznacza to, że każda sytuacja wymaga indywidualnej analizy – nie ma uniwersalnej wartości odpowiedniej dla każdego domu.
Zamiast grubszej warstwy – styropian grafitowy o mniejszej grubości
Zwiększanie grubości styropianu w nieskończoność nie ma sensu, szczególnie jeśli koszt dodatkowej warstwy przewyższa potencjalne oszczędności na ogrzewaniu. Zamiast zwiększać grubość termoizolacji, można zastosować materiał tej samej grubości, za to o niższym współczynniku przewodzenia ciepła np. styropian grafitowy. To oznacza, że często lepiej zainwestować w lepszej jakości materiał (np. styropian grafitowy), niż dokładać kolejne centymetry tego samego produktu.
Gdzie leży granica?
Każda ściana ma inne parametry przewodzenia ciepła, a co za tym idzie – odmienne wymagania odnośnie do ocieplenia. Grubość jego warstwy ma swoją granicę. Mocowanie płyt izolacyjnych grubszych niż 25 cm nie ma najmniejszego sensu, ponieważ nie poprawi to znacząco parametrów izolacyjnych. W praktyce oznacza to, że dodatkowy centymetr styropianu może być inwestycją, która się już nie zwróci – ani finansowo, ani energetycznie.
Kiedy więcej się opłaca?
W specyficznych przypadkach, jak budynki pasywne, izolacja powyżej 30 cm może być uzasadniona. W przypadku budynków pasywnych izolacja przegród ma ponad 30 cm, co jest wartością uzasadnioną, pochodzącą z dokładnych wyliczeń projektowych. W pozostałych sytuacjach zwiększanie grubości ocieplenia ponad standard nie daje już proporcjonalnych korzyści. Wręcz przeciwnie – może generować problemy techniczne, np. z montażem okien, i podnosić koszty bez istotnych oszczędności w eksploatacji.
Podsumowanie
Ocieplanie domu to inwestycja w komfort, oszczędność i ekologię. Ale jak każda inwestycja – musi być przemyślana. Przesadna grubość izolacji nie zawsze się opłaca. Lepiej postawić na optymalną grubość i wysoką jakość materiału np. styropian grafitowy wysokiej jakości, niż ślepo iść za zasadą „im więcej, tym lepiej”. Umiar poparty analizą to klucz do sukcesu – zarówno dla portfela, jak i efektywności energetycznej domu.




