Ocieplenie budynku metodą lekką-mokrą (ETICS) wydaje się technologią doskonale znaną większości wykonawców. Mimo to na budowach wciąż powtarzają się błędy w miejscach szczególnie wrażliwych na naprężenia i uszkodzenia – mowa o narożach ścian. To właśnie prawidłowy montaż w tych strefach decyduje o trwałości i estetyce całej elewacji.
Przewiązanie płyt „na mijankę” i zagęszczone kołkowanie
Podstawową zasadą montażu materiału termoizolacyjnego w narożnikach jest przewiązywanie płyt na tzw. mijankę. Co druga płyta z jednej ściany musi wysuwać się poza krawędź budynku na odległość równą jej grubości wraz z warstwą kleju. Z tak przygotowanym wypustem precyzyjnie zazębia się płyta montowana na prostopadłej ścianie.
Niezwykle ważnym elementem jest tu również mocowanie mechaniczne. Naroża są wyjątkowo podatne na działanie sił ssących wiatru, dlatego w tych strefach płyty należy zawsze okołkować (zwykle stosuje się ok. 8 sztuk na m²), nawet jeśli na pozostałych płaszczyznach elewacji kołkowanie nie było wymagane.
Wzmocnienie krawędzi profilami narożnikowymi
Krawędzie budynków, zwłaszcza na poziomie parteru, są mocno narażone na uderzenia i uszkodzenia mechaniczne. Aby je zabezpieczyć i idealnie wyprostować, stosuje się plastikowe lub aluminiowe profile kątowe o długości 2,5 m lub 3 m.
Profile wtapia się w pierwszą warstwę masy klejowej przed wykonaniem głównego zbrojenia. Zintegrowane z profilem pasy siatki z włókna szklanego (o szerokości ok. 10 cm) łączy się na zakład z siatką elewacyjną. Taki zabieg nie tylko usztywnia narożnik, ale też znacząco ułatwia późniejsze tynkowanie.
Alternatywne rozwiązania – co w przypadku braku profili narożnikowych?
Brak gotowych narożników z siatką na placu budowy nie musi wstrzymywać prac. Dopuszczalną alternatywą jest stworzenie wzmocnienia z podwójnie wklejonej standardowej siatki zbrojącej lub połączenie siatki pancernej ze zwykłą. Prawidłowo wykonane wzmocnienie naroży to gwarancja, że elewacja zachowa swój estetyczny wygląd i trwałość przez wiele lat.



